Babi to ułożona dziewczyna, wzorowa uczennica z dobrej rodziny. Gdy pewnego dnia spotyka na swojej życiowej drodze Stepa, rasowego chuligana dla którego ćwiczenia na siłowni, bijatyki i burdy uliczne to codzienność wydaje jej się, że nigdy nie odwzajemni uczucia, jakim on ją obdarzył od pierwszego wejrzenia. Powoli jednak zaczyna poznawać życie młodocianego przestępcy i zostaje wciągnięta w jego niebezpieczny świat - złodziei i szybkich motorów. Wraz z rosnącą namiętnością oboje się zmieniają. Babi poznaje ciemną stronę ludzi, otwiera się na nowe wyzwania, a Step łagodnieje. Oboje dojrzewają i odkrywają nowe, sprzeczne z sobą światy.
Federico Moccia jest czarodziejem słów. W trzech metrach nad niebem odmalował romantyczną historię, która wciąga, zaskakuje i pokazuje jak można się zmienić pod wpływem innych. Powieść oczarowała mnie na tyle, że pochłaniałam ją z wypiekami na twarzy. Bohaterowie są najważniejszym i mocnym punktem tej książki. Na każdej stronie, wciąż ewoluują, zmieniają się. Są niesamowicie żywi, czasem robią coś zupełnie spontanicznie i dają się porwać sile uczucia. Pan Moccia ukazał nam ich jako zupełnie innych lecz zostawił jako podobnych. I choć nie tylko oni występują w powieści, to na nich głównie się skupiamy - reszta bohaterów zostaje pokazana dość pobieżnie.
Styl pisania autora jest szczegółowy, lecz prosty i łatwy do zrozumienia. Autor mocno skupia się na opisywaniu emocji bohaterów. Nadaje to książce mocno zabarwionego uczuciami wydźwięku i jeszcze bardziej podsyca związek pomiędzy Babi a Stepem. Fabuła powieści jest niezmiernie zaplątana, przez dłuższy czas nie wiem czy główni bohaterowie postanowią być ze sobą. Wiele zwrotów akcji potęguje ciekawość, a koniec bez happy-endu wzmacnia prawdziwość tej historii. Jest ona również niezmiernie wciągająca. Każdy fan romansów na pewno nie będzie mógł przej koło Trzech metrów nad niebem obojętnie.
Podsumowując: autor potrafił poetycko opisać uczucia pomiędzy Babi a Stepem, lecz również sprawnie odmalowywał brutalne walki, w których uczestniczył Step.
Federico Moccia, ur. w 1963 roku w Rzymie, pracuje jako scenarzysta filmowy i telewizyjny. Od najmłodszych lat dużo czyta i pisanie staje się dla niego przyjemnością. Jedyny przedmiot w szkole, z którego jest naprawdę dobry, to właśnie włoski, świetnie mu idzie zwłaszcza pisanie wypracowań. Obiecuje sobie, że przed trzydziestką napisze pierwszą powieść. Udaje mu się, powstają "Trzy metry nad niebem". Jednak w 1992 roku wiele wydawnictw odrzuca jego książkę. Niezadowolony z takiego obrotu sprawy, postanawia wydać ją na własny koszt. 2500 egzemplarzy rozchodzi się błyskawicznie, równie szybko kończy działalność małe wydawnictwo, które opublikowało książki jeszcze kilku innych młodych autorów.