"Trzy mertry nad niebem" książka a film Napisała: Karolina Filas

by - grudnia 15, 2017


Film zachowuje główny motyw książki, którym jest miłość Babi i Hugo jednak brakuje w nim niektórych, bardzo ciekawych wątków i scen, między innymi byłego chłopaka Babi oraz jego zdrady i momentu zemsty Babi i Palliny, przy którym popłakałam się ze śmiechu. W filmie zabrakło wyjaśnienia, dlaczego tata Babi i Danieli zaczął palić fajkę, a to przecież taka zabawna historia. Najbardziej jednak zasmuciło mnie, gdy w filmie nie pojawiła się scena jak Step zakradł się do Babi pod okno i wkradli się razem z jego znajomymi na nowy basen w czyjejś posiadłości, była to bardzo romantyczna scena i jakże ekscytujące. Jest jedną z moich ulubionych scen z książki.


Pomimo że w filmie brakuje wielu momentów z książki to uważam, że jest bardzo dobrze wykonany i przyjemnie się go ogląda, brakuje mi w nim humoru, bo w książce jest go pełno. Film, jak i książka działa na nasze emocje, raz się śmiejemy, raz czujemy motylki w brzuchu jak Babi z Palliną przy swoich chłopkach, czasem martwimy się i ciekawi nas co będzie dalej, więc zaczynamy szybciej czytać, w przypadku książki.


W książce dużą rolę odgrywają dokładne opisy ciuchów i takie stroje zostały pokazane w filmie co mi się bardzo spodobało. Niestety w filmie Step nazywa się Hugo i został zupełnie pominięty jego "mroczny sekret", a przecież jego historia też wpływa na to jak go odbieramy. W filmie Hache czy też Hugo był typowym bad boyem, który zaczyna się zmieniać dopiero pod wpływem prawdziwej miłości jednak w książce dowiadujemy się, że Step zmienił się dużo wcześniej. Książka pokazuje go w nieco innym świetle niż film pokazuje. Pokazuje, dlaczego Stefano stał się niegrzecznym chłopcem przypakowanym po siłowni, jeżdżącym na motorze ze swoim najlepszym przyjacielem.


Zawsze film różni się od książki, ale w tym przypadku cieszę się, że nie ma jakoś wielkich różnic. Książkę się szybko i przyjemnie czyta, a film jest idealny na babski wieczór z przyjaciółkami. Bardzo wciąga i z chęcią oglądnęłabym go znowu.

You May Also Like

0 komentarze